Leszczynowe opowieści – fragment bajki dla dzieci

Leszczynowe Opowieści
***
„Kiedy gasną wszystkie światła, światem rządzą zupełnie inne prawa, niż te za dnia. W każdym dziecięcym pokoju, czasem maleńkim a czasem ogromnym, właśnie wieczorem rozpoczyna się magia. Na nocnym stoliku tli się jedynie lampa, gdy sen jeszcze nie zamierza nawet przyjść. Senne już oczy chcą jednak posłuchać opowieści o świecie, który rozpoczyna się tuż za kotarą zmrużonych powiek. Czasem widać jeszcze delikatny blask latarki pod kołdrą, gdzieś w oddali pojedyncze migotania latarni. Lecz nim zgasną wszystkie światła a zmęczone oczy ułożą się do snu, by odpocząć, wszyscy biegną do domu na wieczorne opowieści.”
Ta opowieść zaczyna się wraz z zachodem Słońca, które powoli schowało się za horyzontem. Można by rzec, że schowało się za horyzontem zdarzeń dnia. Dnia który odchodził wraz z nim. Zmęczone Słońce też potrzebowało odpoczynku. A Księżyc ? Cóż, on dopiero teraz mógł powoli pokazać Światu swój piękny blask. Przybierał swoją postać tak bardzo zależną od dnia danego miesiąca. Księżyc, choć wszyscy mówili, że świeci tylko światłem odbitym zachodzącego Słońca, że to dar od Słońca sprawia, iż widać go na nocnym niebie, uważał jednak zupełnie inaczej. Twierdził, że jest na niebie razem ze Słońcem cały czas, jednak promienie Słońca tak bardzo silne, zaćmiewają jego widok. Księżyc zawsze czekał, cierpliwie godzina po godzinie, od wczesnego poranka do bardzo późnego popołudnia, by ukazać światu swoją jakże zmienną postać. Za dnia ledwo widoczny, wieczorem zaś raz okrągły jak wielki balon, innym razem jedynie jak delikatny łuk podkreślający urodę migocących gwiazd. Jakże był dumny ze swej natury, tak zmiennej, innej za dnia i nocą a do tego różnorodnej każdego dnia miesiąca.
Nikt nigdy nie wiedział, która postać Księżyca była jego ulubioną. Czy była to postać niczym sierp na skrzącym się niebie, czy gdy nie było go widać za chmurami, kiedy chciał się po prostu schować, czy jak połowa wielkiego arbuza, a może najbardziej ulubiona postać Księżyca, ogromna wielka okrągła kula, tak wielka jak sama Ziemia. Ulubiona przez wszystkich baśni pisarzy no i oczywiście Wilki. No bo czy widzieliście kiedykolwiek Wilka wyjącego do małego jedynie sierpa Księżyca ? Okrągły jak wielka kula kształt Księżyca mówiła o tym, że dziś jest jego Pełnia. Stare wierzenia prawiły, że tylko podczas Pełni Księżyca mogą spełnić się marzenia. To właśnie wtedy słychać było z oddali wycia Wilków, które donośnym głosem wypowiadały swoje modlitwy. Śpiewały pieśni pochwalne, dziękowały za miniony miesiąc, prosiły o zdrowie dla licznego potomstwa, prosiły o lasy pełne zwierząt, o czyste rzeki, z których mogłyby pić źródlaną wodę. Wilki raz w miesiącu wychodziły na wzgórze, wyciągały swoje pyski wysoko ku gwieździstemu niebu, by oddać hołd panu niebios, Księżycowi.
Tytuł : Leszczynowe Opowieści ( fragment z serii 12 bajek dla dzieci)
Autor : Dorota Olpeter
ceramika : 12 letnia córka Agata Maksymienko
(ceramika wykonana w Pracowni Ceramiki Cud Alicji Bogackiej w Toruniu)
Bajki o życiu zwierząt na wsi, docelowo z akwarelami mojej już dorosłej córki obecnie na studach artystycznych w Londynie, lub ze zdjęciami jej ceramik z czasów gimnazjum.